Wspólnota Polska
Wiadomosci
wspolnotapolska.org.pl

Dni Kultury Polskiej w Stanisławowie

Po raz pierwszy w Stanisławowie odbyły się Dni Kultury Polskiej. Przez dwa dni mieszkańcy Iwano-Frankiwska zapoznawali się z polską sztuką.

Pierwszego dnia wystąpił Polski Teatr Ludowy ze Lwowa. Drugiego dnia stanisławowianie zabawili się w Parku Szewczenki przy polskiej muzyce.

Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku stało się liderem w organizowaniu polskich wydarzeń na Ukrainie. Na jesieni zeszłego roku odbyło się tu I Forum Młodych Polaków. W maju po raz pierwszy stanisławowianie mieli okazję wziąć udział w Dniach Kultury Polskiej. Maria Osidacz, dyrektor CKPiDE zapowiedziała imprezę jako „dni kultury w pigułce”. Z każdym rokiem impreza ma nabierać coraz większego rozmachu.

Święto polskiej kultury rozpoczęło się otwarciem wystawy „Stanisławów. Z życia miasta”. Maria Osidacz powiedziała gościom CKPiDE, że ta wystawa jest kontynuacją pierwszej o sławnych stanisławowianach. Tym razem oglądając wystawę, udajemy się w podróż po dawnym Stanisławowie, mając okazję porównać historyczne zdjęcia do współczesnego Iwano-Frankiwska. Dyrektor CKPiDE zacytowała Tadeusza Olszańskiego, który napisał, że „w Iwano-Frankiwsku najpiękniejszy jest Stanisławów”. Autorką wystawy jest Beata Kost, tłumaczenia na język ukraiński dokonał Wołodymyr Harmatiuk.

Kolejnym punktem Dni Kultury Polskiej był spektakl Polskiego Teatru Ludowego ze Lwowa „Na pełnym morzu” Sławomira Mrożka. Na przedstawienie przybył mer Iwano-Frankiwska Rusłan Marcinkiw, który powiedział: „Polska to nasz przyjaciel. Iwano-Frankiwsk ma 12 miast-partnerów z Polski. W innych państwach tylu przyjaciół nie mamy. Chciałem podziękować Polakom, którzy zawsze są gotowi przyjść nam z pomocą”.

Konsul RP Marian Orlikowski zauważył, że organizowanie takiej imprezy jak Dni Kultury Polskiej jest ważne, bo świadczy o zapotrzebowaniu na polską kulturę.

Dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie Zbigniew Chrzanowski opisał fabułę „Na pełnym morzu”, gdzie rozbitkowie na wyspie, aby przeżyć, są zmuszeni zjeść kogoś spośród siebie. Wybór nieszczęśnika jest dokonywany poprzez manipulację i agitację quasi-polityczną. Zbigniew Chrzanowski zaznaczył, że „to jest troszeczkę makabryczna historia, ale ponieważ Sławomir Mrożek zawarł ją w komedii absurdu, zdawałaby się abstrakcją, ale w dzisiejszych czasach ten absurd i ta abstrakcja zaczyna nas niepokoić i zaczyna być groźna”. Widzowie przyjęli spektakl bijąc brawa na stojąco.

Drugiego dnia, w niedzielę odprawiono w kościele Chrystusa Króla uroczystą mszę świętą. Po południu w Parku Szewczenki odbył się koncert polskiej muzyki i tańca. W polskim repertuarze wystąpili wolontariusze CKPiDE. Młodzi artyści na scenie w stanisławowskim parku zaśpiewali polskie przeboje, które były pozytywnie przyjęte przez publiczność. Gwiazdą wieczoru był zespół ludowy „Istebna” z Istebnej, która leży bisko granicy Polski z Czechami i Słowacją. Dodatkową atrakcją były kiełbaski i polski żurek, przygotowane przez zespół z Istebnej i Krzysztofa Pawlaka z Fundacji Piastun.

Kalendarz imprez polskich wydarzeń kulturalnych na Ukrainie wzbogacił się o nową, ważną imprezę. Organizatorka Dni Kultury Polskiej Maria Osidacz powiedziała, że impreza z każdym rokiem będzie nabierała rozmachu. Pierwsza edycja była w pełni udana. Odbyła się przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, Senatu RP, Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" i Rady Miasta Iwano-Frankiwska. Czekamy na kolejną za rok!

Wojciech Jankowski, Kurier Galicyjski

 

logo_msz2
Przedsięwzięcie finansowane ze środków otrzymanych od Kancelarii Senatu w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą.
FACEBOOK