Wspólnota Polska
Wiadomosci
wspolnotapolska.org.pl

Światowe Zimowe Igrzyska Polonijne ZAKOPANE 2010

Po osiemnastu latach zimowe igrzyska polonijne wróciły pod Tatry. Wydarzeniem samym w sobie była uroczystość otwarcia igrzysk transmitowana "na żywo" w TVP Polonia, w której wziął udział Prezydent Rzeczypospolitej, Lech Kaczyński.  

Znów pod Tatrami

Po osiemnastu latach zimowe igrzyska polonijne wróciły pod Tatry. Wydarzeniem samym w sobie była uroczystość otwarcia igrzysk transmitowana "na żywo" w TVP Polonia, w której wziął udział Prezydent Rzeczypospolitej, Lech Kaczyński. Mocno przeziębiony, ale skoro obiecał swoją obecnością podkreślić rangę igrzysk, nie mógł sprawić zawodu. Najważniejszym akcentem wystąpienia Prezydenta podczas tej uroczystości był bez wątpienia apel do lokalnych władz, by ponowić starania o zorganizowanie w Polsce zimowych igrzysk olimpijskich. Jak wiadomo Zakopane już raz (w 1999 r.) ubiegało się o ten zaszczyt, ale członkowie MKOl wybrali wówczas (na rok 2006) Turyn. Lech Kaczyński zaproponował, by starać się o igrzyska na rok 2022 lub 2026. W moim przekonaniu jest to całkiem realne, choć osobiście uważam, że głównym miastem starającym się o igrzyska olimpijskie powinien być Kraków. A Zakopane, a także Nowy Targ czy Krynica, dopełnieniem. Podobnie, jak rzecz miała się z Vancouver, Turynem czy Nagano.
 

Historia zimowych igrzysk Polonusów nie jest tak długa, jak igrzysk letnich, które swą tradycją sięgają okresu przedwojennego. Pierwsze przeprowadzono w 1986 r. Postanowiono spotykać się, jak na igrzyskach letnich, co trzy lata. Konsekwencji organizatorom starczyło jeszcze na lata 1989 i 1992, kiedy po raz pierwszy mogli przyjechać na igrzyska reprezentanci Białorusi, Litwy i Ukrainy. Były to raczej symboliczne reprezentacje, ale świadczące o wielkich przemianach, jakie dokonały się we wschodniej części Europy. Za każdym razem spotykano się w Zakopanem uznając, że to najlepsze miejsce na spotkania reprezentantów sportów zimowych. Dziś trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek polonijną imprezę bez Polaków, którzy zostali po II wojnie na dawnych rubieżach Rzeczypospolitej.

 

Potem była jednak ośmioletnia przerwa, po czym inicjatywę przejęli działacze "Wspólnoty Polskiej" z Bielska-Białej z Wojciechem Dębowskim na czele. Kolejną polonijną stolicą sportów zimowych został, położony kilka kilometrów od Bielska-Białej, Szczyrk, a częstotliwość igrzysk zimowych dostosowano do letnich i odbywały się one już nie co trzy, a co dwa lata. Dzięki temu począwszy od roku 2000 mamy igrzyska polonijne każdego roku. Na zmianę letnie i zimowe. W Beskidach "zimowi" sportowcy z polskim rodowodem spotykali się aż pięć razy z rzędu, a poza główną bazą - Szczyrkiem zawody rozgrywano także w Wiśle (biegi) i Cieszynie (łyżwiarstwo). Wreszcie, niczym niedźwiedź z zimowego snu, ocknęło się Zakopane.

 

Od 6 do 13 marca 2010 r., w Zakopanem i na Podhalu odbyły się więc VIII Światowe Zimowe Igrzyska Polonijne (tak się oficjalnie nazywały), choć tak naprawdę były one dziewiątymi w historii. Żeby być w zgodzie z prawdą historyczną, tę numerację powinno się poprawić przy następnych, które powinny być dziesiąte, a więc jubileuszowe.

 

Główną bazą VIII ŚZIP były obiekty Centralnego Ośrodka Sportu. W COS-owskim hotelu "Zakopane" mieszkała część uczestników (pozostali w hotelach położonych w promieniu kilkuset metrów), w hali sportowej ośrodka co wieczór, po kolacji, wręczano medale, a całości dopełniał zróżnicowany program artystyczny. Było i na góralską nutę ("Krywań") i jazzowo i rozrywkowo (Andrzej Rosiewicz). Ale najważniejsze były oczywiście zawody.
 

W samym Zakopanem odbyły się ceremonie otwarcia i zamknięcia (na przebudowywanej Wielkiej Krokwi), zawody łyżwiarskie na nowym, sztucznie mrożonym torze COS-u, vis a vis hotelu "Zakopane", biegi narciarskie, saneczki (zjeżdżano z oślej łączki nieopodal Krokwi) oraz na zakończenie igrzysk skoki na najmniejszej skoczni (K-35), obok Średniej Krokwi, gdzie wytrawni skoczkowie mogliby "szybować" nawet na 40 metrów. Do skoków zgłosiło się kilkunastu chętnych, ale jak przyszło do skakania, zostało ich kilku. Wśród najstarszych zwyciężył Józef Harmata z USA, rzecz jasna były skoczek. Dla odmiany w młodszej grupie wygrał Mirosław Galwas z Hiszpanii, który narty skokowe przypiął pierwszy raz w życiu. Jak zauważył dowodzący Polakami z Hiszpanii Henryk Gołąb - skoki Mirka dały początek tej dyscyplinie sportu na Półwyspie Iberyjskim.

Po raz pierwszy w historii polonijnych igrzysk rozegrano turniej hokejowy. Nie tylko dla mnie był on wielką niewiadomą, ale obawy okazały się bezpodstawne. Przyjechały aż cztery drużyny. W przypadku tak wymagającej zespołowej gry słowo "aż" jest całkowicie na miejscu, bo zebranie za granicą Polaków grających w hokeja i zrobienie z nich zespołu naprawdę nie jest sprawą łatwą. A jednak udało się! Na lodowisku w Nowym Targu wystąpiły zespoły z Kanady ("Polish Hoosars" z Toronto), USA (Chicago), Litwy (Troki) i Rosji ("Żubry" z St. Petersburga) i wszystkie prezentowały się bardzo przyzwoicie. Choć w turnieju dominowali Kanadyjczycy, którzy mieli zespół najliczniejszy i mogli grać trzema, a nawet czterema piątkami. Pozostałe drużyny przyjechały w skromniejszych składach, co musiało odbić się na wynikach. Na początek "Polish Hoosars" pokonali zespół z Rosji aż 18:0, potem wygrali z Litwą 11:1, by wreszcie, w meczu o złoty medal, zwyciężyć USA 8:0. Zespołowi z Chicago nie pomógł nawet Sebastian Pajerski, niegdyś czołowy hokeista Podhala Nowy Targ, który kilka lat temu wyjechał szukać szczęścia za Oceanem. Za to drużyna z Toronto miała w jednej z "piątek" atak w komplecie złożony z braci Kostuchów: Łukasza, Stefana i Daniela. Szkoda tylko, że podczas meczów stojących na naprawdę niezłym poziomie trybuny świeciły pustkami. W Nowym Targu, gdzie hokej ma olbrzymie tradycje, a miejscowe Podhale po raz kolejny gra o tytuł mistrza Polski, turniej polonijny nie wzbudził żadnego zainteresowania. A może nie był należycie rozpropagowany?

Uczestników igrzysk gościły też Witów i Kościelisko-Kiry. Na stoku w Witowie rozegrano narciarskie konkurencje alpejskie oraz zawody carvingowe. W Kirach zabawiano się w biathlon. W narciarstwie alpejskim dominowali reprezentanci USA. I nic w tym dziwnego, bo wielu Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych traktuje narciarstwo bardzo serio, a każdej zimy odbywają się tam regularne zawody polonijne w konkurencjach alpejskich. Podobnie, jak w golfie i tenisie. Mnie najbardziej podobały się przejazdy Bartka Witke mieszkającego w Stamford (Connecticut), który wygrał wszystkie cztery konkurencje. Bartek, który jest bratankiem słynnego niegdyś skoczka, Ryszarda Witke, chciał jeszcze wystartować w skokach i zapewne, by to zrobił, ale nie ze swojej winy spóźnił się na zawody.

W biegach i biathlonie dominowali Polacy z Litwy i Czech i dzięki temu zdobyli najwięcej medali. Z Zaolzia przyjechała tym razem grupa nie tak liczna, jak bardzo mocna. I zdobyli łącznie ponad sto medali wygrywając klasyfikację zespołową. Niewiele słabsi byli Polacy z Litwy. W rejonie wileńskim od lat znakomitą robotę wykonuje Marian Kaczanowski, niegdyś czołowy biathlonista ZSRR. Pan Marian kieruje polską szkołą sportową, a efekty jego pracy są znakomite i procentują m.in. na igrzyskach polonijnych. Dzięki igrzyskom zaprzyjaźnił się z innym znakomitym kiedyś sportowcem, reprezentantem Polski w biegach, Andrzejem Krygowskim, który od lat mieszka w USA i prezesuje organizacji nazywającej się Polish American Sports Association, co mówi samo za siebie.

O polonijnych igrzyskach można by pisać i mówić bardzo wiele. Najwięcej oczywiście o samych uczestnikach, bo wielu z nich przeszło twardą szkołę życia na obczyźnie. Podczas igrzysk wielokrotnie dawali dowody, że najbardziej kochają jednak Polskę. I z pewnością będą przyjeżdżać na kolejne takie spotkania. Wszyscy marzą o medalach, ale najbardziej cenią sobie sam udział. Jak sto lat temu w idei Pierre'a de Coubertin.

Krzysztof Miklas

foto: Adam Bekisz

15 marca 2010 r.
 

Klasyfikacja końcowa 2010

Na Igrzyskach rozdano 480 medali: w tym 175 złotych 158 srebrnych i 144 brązowe (medale dla hokeistów liczone są jako pojedyncze, chociaż każdy otrzymał medal w odpowiednim kolorze).

 

Miejsce Kraj Medale
złote srebrne brązowe razem
1. CZECHY 40 37 27 104
2. LITWA 30 22 22 74
3. KANADA 29 20 24 73
4. USA 23 10 8 41
5. SZWECJA 14 20 12 46
6. ROSJA 9 14 15 38
7. NIEMCY 7 3 5 15
8. WĘGRY 6 5 3 14
9. HISZPANIA 4 4 3 11
10. BELGIA 4 4 0 8
11. BIAŁORUŚ 3 3 2 8
12. UKRAINA 2 8 7 17
13. BUŁGARIA 2 1 6 9
14. AUSTRIA 1 6 8 15
15. FRANCJA 1 0 0 1
16. NORWEGIA 0 1 1 2
17. FINLANDIA 0 1 0 1
18. ŁOTWA 0 0 1 1
18. WIELKA BRYTANIA 0 0 1 1
18. GRECJA 0 0 1 1
RAZEM 175 158 144 480

 

logo_msz2
Przedsięwzięcie finansowane ze środków otrzymanych od Kancelarii Senatu w 2016 roku w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą.
FACEBOOK